Zostałam obdarowana przez znajomą
paczuszką nasionek Chia. Widziałam gdzieś desery z Chia, avocado i
musem z mango, ale powiem szczerze, nie jest to najtańszy deser
świata i jakoś nie pokusiłam się o przetestowanie receptury. Ale
jak już takowa szałwia hiszpańska się w mojej spiżarce pojawiła,
no to trzeba coś z tym zrobić.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to
skład – w środku same fajne rzeczy. Kwasy omega 3, składniki
mineralne a do tego przy mikroskopijnej ilości węglowodanów,
wartościowa porcja białka i
błonnika. No ale czy to w ogóle dla się jeść?
Zalałam nasionka samym mlekiem,
odstawiłam na noc, rano dodałam banana, łyżeczkę miody, ale
powiem szczerze smak z nóg mnie nie powalił. Może jestem zbyt
wybredna, ale na pewno nie dająca za wygraną! To nie był koniec
prób i w końcu trafiłam w dziesiątkę.
Zrobiłam dwie wersje deserów z Chia –
z pomarańczą i truskawkami. Wyszyły smaczne, orzeźwiające i do
tego bardzo ciekawie wyglądające. Rodzice, którzy takowych rzeczy
nie widzieli, oznajmili, że „Bardzo pyszna, kolorowa ikra – masz
tego więcej?”
Składniki na deser taki jak na zdjęciu
widać:
- połowa bardzo dużej pomarańczy/7 mrożonych truskawek
- 1,5 łyżki nasion Chia
- 2 łyżki mleka
- łyżka miodu/ksyritolu
- jogurt grecki
- Pomarańczę obieramy i miksujemy ją na mus. / Truskawki odmrażamy i miksujemy na mus lub rozgniatamy widelcem.
- Do musu dodajmy słodzidło, dwie łyżki mleka i nasionka Chia. Wszystko wszystko ze sobą dokładnie mieszamy.
- Odstawiamy wszystko najlepiej na noc do lodówki.
- Rano na wierzch ładujemy trochę greckiego jogurtu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz