Długo zbierałam się do zrobienia
ciasteczek owsianych. Z każdą próbą, stwierdzałam, że nie chce
mi się bawić w tego typu wypieki, bo przecież można na śniadanie
zrobić zwykłą owsiankę. Miałam nawet już jeden wyszukany
przepis na „Chrupiące ciastka z suszonymi owocami”, bez dodatku
cukru, mąki i innych składników które nie są
pro-siłowniano-dietetyczne :P ale kolega, który próbował ciastek
zrobionych według tego przepisu, wyraził opinie: „to są
najgorsze ciastka jakie kiedykolwiek jadłem”. No więc się
zniechęciłam.
Ale po zapoznaniu się z paroma
ciekawymi przepisami krążącymi w sieci i po kilku wprowadzonych
przez siebie zmianach, sukcesywnie udało się...
Upiekłam ciastka, które są miękkie,
słodziutkie, sycące, bez dodatku cukru i mąki, bardzo proste do
zrobienia i jeszcze łatwiejsze do zjedzenia. Nawet moja
siostrzenica, która żywi się wyłącznie bułkami i makaronem bez
dodatków, zjadła całe ciacho ze smakiem . Z kolei babcia, która z
uwagi na nowo zakupioną sztuczną szczękę boi się zjeść
cokolwiek twardszego od rozgotowanego brokuła, odważyła się
sięgnąć po drugie. Ja jem te ciastka na śniadanie 4 dzień i się
nie znudziły :)
Więc oto co nam trzeba na
cud-owsiane-ciastka:
- 2 szklanki płatków owsianych
- 100 g suszonych daktyli (bez pestek)
- 1 banan
- 150g jogurtu naturalnego
- 1 białko kurze
- 1 łyżka oleju kokosowego
- + polecam cynamon do smaku
Płatki owsiane lekko uprażyłam na
patelni. Następnie zmieliłam. Można zrobić to blenderem, nawet
niedokładnie – jak zostanie trochę niezmielonych płatków to nic
się nie stanie. Całą resztę zblenderowałam na gładką masę i dodałam do zmielonych płatków. Wszytko razem wymieszałam. Nałożyłam ciasteczka
łyżką na papier do pieczenia i piekłam maluchy w piekarniku w 180
stopniach przez około 20 minut.
Na zdjęciu moje śniadanie: ciacha i do tego sosik z jogurtu naturalnego z cynamonem, słodzony stewią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz