Słodkości dedykowane dla prawdziwych koksów, bo z odżywką
białkową. Ja, jako „najsilniejszy pająk na siłce” (jak to okrzyknęli mnie
kumple z paki :P) zrobiłam sobie po-treningowy deser. Jeżeli macie coś takiego
jak odżywka białkowa w swoim kuchennym składziku, możecie sobie urozmaicić tę „shake'ową
rutynę” czymś innym. Jak nie macie, a chcecie spróbować tego typu białkowych
suplementów diety to polecam zakupić :P
Słodka, lekka pianka – od razu kojarzy się z Ptasim
Mleczkiem, z tym, że napompowane białeczkiem.
Do deseru wykorzystałam:
- 250ml mleka
- 35 g odżywki białkowej waniliowej*
- 5 g kakao
- 8 g żelatyny
- 40 ml wrzątku
- 4 tabletki stewii (można więcej, bo nie wykręcało aż tak gęby od słodyczy jak wedlowskie ptasie mleczko)
- Do szklanki wlej cały wrzątek, rozpuść w nim stewie.
- Póki płyn gorący dodaj żelatynę i mieszaj do rozpuszczenia. Odstaw do ostygnięcia.
- Mleko wymieszaj z odżywką i kakao (WAŻNE najpierw do naczynia wlej mleko a potem wsyp odżywkę!)
- Wszystkie składniki połącz i odstaw do lodówki na 2h
I niech pójdzie w bica ;) i to bardziej niż mojego :P
*dokładnie takiej: polecam konkretną odżywkę i sklep:
http://sklep.planetmuscle.pl/provit_80r_700_gram
Powyższy przepis może być bazą do deserów. Wszystko można
przełożyć rozgniecionymi bananami, biszkoptami, preparowanym ryżem, czy co wam
do głowy przyjdzie. Oczywiście każdą warstwę należy chłodzić w lodówce osobno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz